blisko

Czy linie lotnicze potrzebują superjumbo? Jaka przyszłość czeka Airbusa A380

  • Dom
  • Firmy
  • Czy linie lotnicze potrzebują superjumbo? Jaka przyszłość czeka Airbusa A380
Airbus A380 - przyszłość największego samolotu na świecie

Airbus podpisał pierwsze od 2015 roku zamówienie na samoloty A380. Po ogłoszeniu listu intencyjnego z Emirates, pojawiły się pogłoski, że powiększenie floty superjumbo rozważa też British Airways. Nowe zamówienia sprawiają, że produkcja A380 zostanie kontynuowana przez co najmniej dekadę. Ale czy zapewnią rynkowy sukces największemu pasażerskiemu odrzutowcowi na świecie?

Zobacz też: Airbus podpisał kontrakt kluczowy dla przyszłości samolotów A380

- Projekt A380 nie udał się i to nie jest poddawana wątpliwości - ocenia Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. - Gdy popatrzymy na wyprodukowane dotychczas 300 sztuk tego modelu, przy założeniach sięgających przeszło 700 sztuk do 2020 roku, widać to jakim sposobem na dłoni - dodaje.

Airbus A380 wydaje się zbyt duży dla dużej ilości linii lotniczych

Jego zdaniem, europejski producent wypuścił na rynek zbyt duży samolot, który to nie wpisuje się po lotnicze trendy. Według Furgalskiego wskazują one coraz mocniej na loty point-to-point, natomiast nie między wielkimi hubami.

- Airbus A380 to samolot użytkowany jak na przykład do tej pory przez wąskie grono linii lotniczych, zorientowanych na budowę globalnych megahubów, czyli Emirates, Etihad, Qatar Airways, albo borykających się wraz z problemami w infrastrukturze lotniskowej, jak Lufthansa czy British Airways - dodaje Bartosz Czajka, właściciel firmy konsultingowej Bravo Charlie, ekspert Polskiego Rynku Transportu Lotniczego.

Foto: Mark Wilson / Staff / Getty Images Przewoźnicy tacy jak British Airways wykorzystują A380 tam, gdzie lotniska mają obniżoną przepustowość, więc nie mogą zapewnić większej liczby połączeń na jednej trasie

Również Dominik Sipiński, analityk Strategii Insight i ch-aviation, zważa, że linie lotnicze nie potrzebują teraz wielkich, czterosilnikowych samolotów. - Powód wydaje się prosty: liczba tras, na których da się zapełnić taki samolot, jest ograniczona. Zdecydowanie łatwiej przewieźć tę samą liczbę pasażerów dwoma samolotami o różnych porach dnia, co ułatwia to przesiadki czy podróże biznesowe - ocenia.

Airbus A380 to dwupokładowy aeroplan odrzutowy produkowany od dwa tysiące siedem roku. Jest bezpośrednią odpowiedzią na amerykańskiego jumbojeta - Boeinga 747, który dominował na niebie od zaczątku lat 70. XX stulecia.

Foto: VCG / Stringer / Getty Images Emirates dysponują flotą setka Airbusów A380

Emirates ratują Airbusa A380

W lipcu ub. roku Airbus ogłosił, iż ograniczy produkcję A380 z powodu niewystarczającej liczby zleceń. Próg rentowności projektu stwierdzono na 420 samolotów, tymczasem do końca 2017 r. dostarczono łącznie 222 egzemplarze A380, a liczba zamówień opiewała na 317 kolejnych. Ostatnie zamówienia pochodziły spośród 2015 roku.

- Kontrakt z Emirates uchroni program A380 na kolejnych około 10 lat, lecz to nie zmienia argumentu, że dla ogromnej większości przewoźników przyszłością są efektywniejsze, mniejsze samoloty dwusilnikowe, tego rodzaju jak B787, B777X, A350 czy A330neo, bo gryzie łatwiej zapełnić, mogą latać z zyskiem na o wiele większej liczbie tras, zaś do tego są tańsze w pełni - dodaje Dominik Sipiński.

Foto: Pascal Parrot / Stringer / Getty Images Najważniejsze partii A380 produkowane są we Francji, Hiszpanii, Niemczech i Gb. Transportowane są do Tuluzy, gdzie superjumbo będą zamontowane

Bartosz Czajka nie przekreśla projektu A380. Tej zdaniem duże samoloty czterosilnikowe wciąż są w grze. - Przy odpowiednio zagęszczonej konfiguracji siedzeń A380 wówczas samolot z najniższym kosztem jednostkowym na połączeniach dalekiego zasięgu - uważa.

Jako zasadniczą wadę superjumbo wymienia wysokie zużycie powietrza w porównaniu do Boeinga 777. - Ale przy obecnych niższych cenach ropy ekonomika A380 wygląda świetnie niż kilka lat nim - dodaje.

Według Czajki na korzyść A380 przemawia również fakt że najnowsze samoloty dwusilnikowe są coraz droższe w produkcji. - Cena katalogowa nowego Boeinga 777-9X, którego wejście do eksploatacji jest planowane w 2020 roku, jest niewiele niższa od A380, a ceny wynajmu użytych A380 przy ograniczonej ilości potencjalnych klientów mogą ukazać się jak bardzo konkurencyjne - komentuje.

Zobacz też: Największy samolot pasażerski na ziemi w Warszawie. Byliśmy na pokładzie [GALERIA]

Foto: Mario Tama / Staff / Getty Images Kokpit Airbusa A380

Adrian Furgalski zwraca uwagę, że ogłoszony w ubiegłym tygodniu kontrakt na dostawę 20 Airbusów A380 dla Emirates, z opcją dostarczenia pozostałych 16 maszyn, jest okazją coś znacznie więcej aniżeli tylko dla producenta, ale i przewoźnika ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

- Dla Emirates, które mogą mieć największą flotę złożoną wraz z tych maszyn, zakończenie produkowaniu oznaczałoby nagły spadek wartości posiadanych maszyn, a tak, nie zaakceptować dość że dodatkowo nie dojdzie, to jeszcze koszt jaką zaoferował będący pod ścianą Airbus bez wątpliwości każdorazowa się dla Emirates interesem życia - ocenia.

Wartość kontraktu to szesnascie mld dol. We flocie Emirates jest obecnie 100 superjumbo, czyli niedaleko połowa ze wszystkich eksploatowanych na świecie samolotów owego typu.

1, 6 mln aut BMW do naprawy. Możliwy trudność z poduszką powietrzną  Informacje

1, 6 mln aut BMW do naprawy. Możliwy trudność z poduszką powietrzną Informacje

Duży ruch w autosalonach. Te marki wybierano najczęściej Zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Jest sugestia ministerstwa GDDKiA zrywa porozumienia z Włochami. Mieli budować fragmenty A1 i S3 Surowe kary za cofanie…...

Czytać
14 z 16 polskich obszarów w grupie najsłabszych ekonomicznie

14 z 16 polskich obszarów w grupie najsłabszych ekonomicznie

Sekretarz energii USA chwali Polskę. "Podjęła dobrą decyzję" Koniec gorszych produktów dla Młodych polaków? "Podejrzewam, że niewiele się zmieni" Tani jak Polak. Eurostat porównał koszty roboty w Unii Unia szykuje rewolucję…...

Czytać