blisko

Mam wyłączone niemal wszystkie powiadomienia w smartfonie - z ważnego powodu

  • Dom
  • Technologie
  • Mam wyłączone niemal wszystkie powiadomienia w smartfonie - z ważnego powodu
Dlaczego warto wyłączyć w programach powiadomienia

Niedawno jeden z redakcyjnych kolegów zdziwił się, iż w trakcie wyjścia na obiad nie tylko nie zaakceptować odpisałem mu na całkiem pilną wiadomość na facebookowym Messengerze, ale nawet jej nie przeczytałem. Wynikało wówczas z prostego faktu: nie zaakceptować mam prawie żadnych powiadomień z aplikacji na swoim telefonie, a stoi zbytnio tym głębsza filozofia używania z technologii w pracy.

SMS-y, telefony i maile na skrzynkę związaną wraz z moją działalnością poza Business Insiderem to jedyne poinformowania, jakie mam w swoim iPhonie - chociaż przesiadłem się na niego z BlackBerry Passport właśnie po to, by korzystać z dobrodziejstw aplikacji. Wcześniej też powiadomień nie miałem.

Wynika to z jednej witryny z faktu, że nie jestem "hardcorowym użytkownikiem" a mianowicie na telefonie mam jedynie aplikacje służące pracy, tak też traktuję Facebooka bądź Messengera, o Twitterze jak i również LinkedIn nie wspominając. Z drugiej, nawet w tychże czterech aplikacjach powiadomień w żadnym wypadku nie włączyłem - nie zaakceptować chciałem i nadal nie zaakceptować chcę odczuwać presji w natychmiastową komunikację.

Odpisz NATYCHMIAST!

Wystarczy wyobrazić samemu następującą sytuację w robocie: wykonujemy jakieś zadanie, po czym słyszymy messengerowe "ding". Prawie każdy weźmie wtedy smartfon do ręki jak i również przeczyta wiadomość, często też odpisze. Skupienie i skupienie na celu i zadaniu ulatują, zaczynamy myśleć o tym, co przeczytaliśmy - nawet jeśli teraz odrzucić chcemy odpisywać.

W skrócie sam fakt dowiedzenia się o tym, iż ktoś do nas napisał, w głowie wywołuje poczucie obowiązku odpisania, a chociażby jeśli nie - sprawia oderwanie się myślami od momentu tego, co robiliśmy wcześniej.

W przypadku jednostek, które otrzymują sporo informacje w ciągu dnia (tak jak ja), powiadomienia oznaczałyby permanentne odrywanie się od momentu pracy na rzecz odczytywania i odpisywania. Wielokrotnie obserwowałem to w biurach: podwładni, którzy co sekundę chwytają smartfon, żeby zobaczyć, lub a nuż ktoś napisał coś ważnego.

Zobacz też: Produktywni jednostki nie sprawdzają ciągle smartfona. Oto, co robią zamiast tego

Oczywiście nie może być tak, że kompletnie ignoruję w trakcie dnia wiadomości np. od osób, wraz z którymi współpracuję. Dlatego, zamiast włączać powiadomienia, wyznaczam osobiście interwały sprawdzania danych kanałów komunikacji - co godzinę, co dwie godziny, jednego razu na dzień itd. Dziś hierarchia moich kanałów łączności wygląda tak:

  • telefony i smsy: w każdej sytuacji włączony dźwięk, prawie w każdej sytuacji odbieram i/lub oddzwaniam, ale o kontakt w taki sposób proszę tylko najważniejszych współpracowników - tak, by nie musieć odbierać co 5 minut
  • Messenger: w trakcie miesiąca pracy odczytuję wiadomości jakie możliwości godzinę, ale od razu odpisuję tylko na najpilniejsze, zazwyczaj z komputera, niemal nigdy z telefonu a mianowicie na resztę odpowiadam wówczas po południu, po skończeniu najważniejszych zadań. To rura komunikacji, który wskazuję jako pierwszą drogę kontaktu po niekoniecznie pilnych sprawach
  • E-Mail - odczytuję przy jednym spotkaniu na 1-2 godziny, od razu odpisuję tylko na najpilniejsze wiadomości, inne zostawiam do momentu, kiedy potrafię poświęcić im odpowiednio dużo uwagi
  • LinkedIn - sprawdzam wiadomości rano jak i również wieczorem, ale odpisuję po południu, po skończeniu innych zadań
  • Twitter - do komunikacji przez informacji używam go bardzo rzadko, a więc z osadzenia jest wyciszony

Dzięki brakowi powiadomień w aplikacjach to ja zawsze wyznaczam pilność oraz tempo komunikacji w danym kanale. Powiadomienia dotyczące wszelkich lajków, retweetów, komentarzy, z osadzenia mam wyłączone jako "przeszkadzacze", bo dowiedzenie się o lajku czy komentarzu - dopóki nie pracujemy przy lub w social środowiska - nie ma przy pracy żadnej wartości.

Jak nie zwariować od czasu nadmiaru komunikacji

Nie mam jednakże zamiaru nikogo namawiać do tego, by kompletnie wyłączył wszystkie powiadomienia w smartfonie - pokazuję jedynie, hdy również aplikacje, komunikatory, możemy dostosować do swoich konieczności, ograniczając rozpraszanie się jak i również tracenie w ten strategia czasu. Kiedyś tego problemu po prostu odrzucić było, bo nie zostało stworzonych tyle kanałów komunikacji umożliwiających na natychmiastowy kontakt.

Każdy może jednak skonstruować swoje kanały komunikacji tak, by nie być od czasu nich uzależnionym, nie zerkać co 3 minuty na smartfon, a jednocześnie w żadnym wypadku nie być spóźnionym wraz z odpowiedziami. Jak to zrobić? Oto kilka prostych kroków:

  1. Określamy, w jakim kanale komunikacji chcemy się kontaktować po najpilniejszych i najważniejszych sytuacjach
  2. Tworzymy hierarchię takiej komunikacji - w niektórych zawodach ważniejszy jest e-mail, w innych media społecznościowe, jeszcze w innych najistotniejszy jest telefon pod dłonią
  3. Określamy, w jakich interwałach czasowych prowadzimy komunikację na danym kanale, jak dużo razy dziennie tam odpowiadamy, w jakich porach
  4. Informujemy współpracowników, partnerów biznesowych itd. w ten sposób, w który sposób najłatwiej będzie się z nami skontaktować oraz w jakim czasie potrafią oczekiwać tam odpowiedzi
  5. Najpilniejszą formę kontaktu rezerwujemy tylko dla najważniejszych osób i sytuacji awaryjnych

Nie bój się komunikować wprost, że np. w mniej pilnych sprawach odpowiesz dopiero po południu albo na drugi dzień. Nie pozwól, aby formy zamiast treści wyznaczały tempo i ważność komunikacji - zazwyczaj próba "ogarnięcia wszystkiego naraz" kończy się tym, że czytamy jak i również odpisujemy w chaosie, tracąc na odsianie plew od momentu ziarna bardzo dużo czasu.

Pracodawcom warto jednak przy tym przypomnieć, hdy nie należy przesadzać w drugą stronę - blokowanie Facebooka czy innych mediów społecznościowych w pracy nie zaakceptować ma sensu.

WARTO WIEDZIEĆ: 10 sławnych jednostek, którzy nie znoszą internetu ani mediów społecznościowych

Tagi: smartfony Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Odbiorców. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem punkt widzenia o likwidacji OFE. W jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może uniknąć kary. Wystarczy otwarty żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę według aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI znał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Koncepcja Banku i kilkunastu podwładnych. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie

chińska gospodarka słabnie  Ze świata

Chińska gospodarka słabnie Ze świata

Duży ruch w autosalonach. Te marki wybierano najczęściej Zmiany w egzaminach w prawo jazdy. Jest oferta ministerstwa GDDKiA zrywa umowy z Włochami. Mieli tworzyć fragmenty A1 i S3 Chińska inicjatywa budzi…...

Czytać
christine Lagarde o referendum przy Wielkiej Brytanii  Wraz z świata

Christine Lagarde o referendum przy Wielkiej Brytanii Wraz z świata

Nowa cena dla kierowców. "Najostrzejsze" przepisy na świecie Funt spadł poniżej pięciu złotych. Kolejne "nie" dla brexitu uderzyło w brytyjską walutę Nowy obowiązek dla Polaków na Wyspach. Wszystko, co powinieneś…...

Czytać